Dnia 3 października 2014 roku – piątek - o godz. 5 rano 17 osobowa grupa emerytów, rencistów z Oddziału Rejonowego PZERiI w Kańczudze wyjechała na 10 dniową wycieczkę do Chorwacji. Trasa naszej podróży wiodła przez Słowację i Węgry gdzie w mieście Nagykanizsa nocowaliśmy.

Głównym i jedynym organizatorem tej wspaniałej eskapady był zarząd naszego oddziału rejonowego w Kańczudze a pilotem i przewodnikiem był przewodniczący kańczuckiego oddziału pan Jan Świątoniowski. Dzięki jego wiedzy, przygotowaniu materiałów i ciekawym informacjom na temat przeszłości dawnej Jugosławii i obecnych struktur powstałych państw z zachwytem oglądaliśmy obiekty historyczne i współczesne a w przyrodzie chorwackiej ujrzeliśmy niespotykane dotąd piękne krajobrazy, które podziwialiśmy z okien naszego busa. Następnego dnia – sobota - naszą wycieczkę po Chorwacji rozpoczęliśmy od zwiedzenia parku narodowego Plitwickich Jezior pokonując pełną trasę, której przejazd, przejście i przepłyniecie zajęło nam około 5 godzin.

Następnego dnia - niedziela – odbyliśmy pełną zachwytu i zadumy nad obrazami przyrody, teraźniejszością i przeszłością jednodniową wycieczkę do Bośni i Hercegowiny. Po duchowej uczcie w Medziugorje. U daliśmy się do Mostaru, gdzie tragiczne obrazy p rzeplatają się z historią  i współczesnością.

Po tak intensywnym zwiedzaniu przez pierwsze dni kolejny dzień przeznaczyliśmy na zwiedzanie naszego przepięknego miasta –Biograd na moru - w którym byliśmy zakwaterowani. Zwiedzanie zakończone zostało w godzinach po południowych na plaży moczeniem nóg i kąpielą w morzu adriatyckim.

A dzień zakończyliśmy grillem i śpiewem, który rozbrzmiewał w całej dzielnicy.

Nie mniej ciekawą okazała się wycieczka do pobliskiego Zadaru. Tutaj wsłuchiwaliśmy się w dźwięki morskich organów oraz zwiedziliśmy historyczną część miasta z czasów rzymskich.

Następnego dnia udaliśmy się do Zadaru skąd wypłynęliśmy na całodniowy 10 godzinny rejs statkiem do parku narodowego Kornati.

Kolejnego dnia udaliśmy się do narodowego parku Paklenica, gdzie znajdują się liczne jaskinie z najpopularniejszą Manita Peć położoną na wysokości 570 mnp, którą zdobyła grupa 6 niestrudzonych wspinaczy,  trasy wspinaczkowe oraz gdzie był kręcony film  o przygodach Winetou.

Naszym azylem podczas pobytu w Chorwacji był Biograd na moru a w nim Villa Ivana  w której mieliśmy zakwaterowanie. Każdy posiłek poprzedzony był kilkuminutowym spacerkiem. Na apetyt nikt nie narzekał a śniadania i obiadokolacje były wyśmienite.

Codzienne wyprawy były zawsze na miarę naszych możliwości fizycznych i zdrowotnych. Mimo zmęczenia każdą wolną chwilę wykorzystywaliśmy na spacery po promenadzie wzdłuż zatoki w Biogradzie lub opalanie a nawet kąpiel. Wieczorne spotkania i grill były okazją do refleksji i śpiewania znanych piosenek za co nagradzano nas brawami. Na plaży poznaliśmy Szwajcarkę pochodzenia polskiego, która zapragnęla nawiązać z nami kontakt. Czy znajomość przetrwa dłużej, to się okaże w przyszłości? Gdy czas powrotu zbliżał się nieubłagalnie, nikt nie przypuszczał, że czekają nas jeszcze jakieś atrakcje. Po noclegu w Budapeszcie zwiedziliśmy piękne zabytki stolicy Węgier, a wszystko to było możliwe dzięki naszemu kierowcy i życzliwości jego znajomej Polki mieszkającej opodal Budapesztu. Ze względu na ograniczony czas pracy kierowcy musieliśmy zmierzać w drogę powrotną do domu. Jesteśmy pełni uznania dla pana Alfreda za kunszt kierowania pojazdem oraz życzliwość i wyrozumiałość dla wycieczkowiczów.

  • chorwacja01
  • chorwacja02
  • chorwacja03
  • chorwacja04
  • chorwacja05
  • chorwacja06
  • chorwacja07
  • chorwacja08
  • chorwacja09
  • chorwacja10
  • chorwacja11
  • chorwacja12
  • chorwacja13
  • chorwacja14
  • chorwacja15
  • chorwacja16
  • chorwacja17
  • chorwacja18
  • chorwacja19
  • chorwacja20
  • chorwacja21
  • chorwacja22
  • chorwacja23
  • chorwacja24